Czy kiedykolwiek czuliście, że utknęliście w niewłaściwej dekadzie? Jeśli tak jak ja, w sercu nosicie syntezatorowe brzmienia lat 80. i 90., a przed oczami macie wiecznie zachodzące słońce nad futurystycznym miastem – to miejsce jest dla Was.
Moja twórczość to nie tylko dźwięk. To hołd dla wszystkiego, co świeci neonem, pulsuje w rytm basu i przypomina kadr z najlepszego filmu sci-fi, którego nigdy nie nakręcono.
Audio, Grafika, Ruch
W moim studiu zacieram granice między tym, co słyszalne, a tym, co widzialne. Fascynuje mnie synthwave, vaporwave i wszystkie te nostalgiczne odnogi, które sprawiają, że rzeczywistość staje się bardziej kolorowa.
Ale to dopiero początek. W moich projektach najważniejsza jest synestezja:
Animacja w rytmie: Uwielbiam, gdy każdy element graficzny „żyje” w harmonii z dźwiękiem. Kiedy bas uderza, obraz musi reagować.
Neonowy vibe: Miasta nocą, mokry asfalt odbijający światła szyldów, panoramy drapaczy chmur i te charakterystyczne, nasycone zachody słońca – to moja główna paleta inspiracji.
Słowa i dźwięki: Czasami muzyka potrzebuje krótkiego, poetyckiego dopowiedzenia. Piszę teksty, które są jak migawki z VHS-ów – ulotne, emocjonalne i przesiąknięte klimatem retro.
Dlaczego to robię?
Tworzę, bo szukam tego konkretnego stanu zawieszenia między nostalgią za tym, co już było, a fascynacją technologią jutra. Chcę, żeby moje filmy i grafiki nie tylko się oglądało – chcę, żebyście mogli w nich „zamieszkać” na kilka minut, czując na twarzy światło neonów.
Jeśli też kręcą Was te klimaty – zostańcie na dłużej. Będziemy wspólnie eksplorować ulice, których nie ma na mapach, i słuchać dźwięków, które przenoszą w czasie.
Zostańcie na fali.
Co sądzisz o takim klimacie wpisu – czy chciałbyś, aby był bardziej osobisty, czy może bardziej techniczny pod kątem używanego przez Ciebie sprzętu i oprogramowania?


Komentarze
Prześlij komentarz